Leica Q2 na Rajdzie Safari


Rajd Safari, to jedna z najtrudniejszych imprez serii WRC, do której właśnie powrócił. Tumany kurzu, wysokie temperatury i wilgotność, to czynniki które sprawiają, że jest niezwykle wymagający dla samochodów, kierowców i członków obsługi technicznej. W tym roku na trasę wyjechał Sobiesław Zasada, 91-letnia legenda sportów motorowych, który stał się tym samym najstarszym uczestnikiem tego wydarzenia.

W trakcie rajdu towarzyszła mu ekipa filmowa, która rejestrowała zmagania Polaka po wyboistych trasach Rajdu Safari. Jednym z członków ekipy był asz przyjaciel Marcin Morawicki, którego twórczość mogliście poznać przy okazji Leica Stories, czyli krótkich filmów przybliżających sylwetki fotografów. Dołączam tutaj kilka słów na temat wyboru aparatu, który będzie cały czas przy nim:

 

 

“Kiedy dowiedziałem się, że jadę na Rajd Safari zacząłem się zastanawiać jaki aparat mogę ze sobą zabrać. Słyszałem o afrykańskich ulewach, oberwaniach chmury, tumanach kurzu wydobywających się spod kół rajdowych samochodów. Mam różne aparaty systemowe Canon, Fujifilm, Hasselblad, Pentax, ale wiedziałem że podczas Rajdu Safari czasem będę sam na zdjęciach z dużą kamerą. W grę wchodziło, więc tylko coś małego i poręcznego. Zdecydowałem, że nie będę fotografować na negatywie, więc małe aparaty na film 35mm odpadły.Potrzebowałem czegoś, co mogę mieć na ramieniu lub na biodrze. Coś co nie będzie mi przeszkadzało w pracy, ponieważ będzie małe, odporne na kurz i wodę. Do dlatego zdecydowałem się na aparat Leica Q2. Było to jedyne narzędzie, które spełniało wszystkie, niezwykle wyśrubowane wymagania. W trakcie zdjęć do filmu okazało się, że podążanie za dziewięćdziesięciojedno rocznym bohaterem, kierowcą rajdowym, wymaga ogromnego zaangażowania. Niestety powstało bardzo mało zdjęć – oczywiście oprócz zdjęć filmowych. Ale Q2 sprawdziło się idealnie.”

 

18 sierpnia 2021